Mijają wieki. Wydaje nam się, że świat się zmienił na tyle, że czytając książki o wojnach lub oglądając filmy myślimy, że ludzkość wyrosła już z bycia tak głupim, żeby marnować swoje zasoby na wzajemnym okładaniu się czymkolwiek ma się pod ręką. Tak samo pewnie myśleli ludzie w XVIIIw, potem w XIXw czy XXw... i wybuchały kolejne wojny i budziły się takie same demony jak w wojnach z IIIw czy XVw. Gwałty, zabójstwa winnych i niewinnych... Całe rodziny znikają z tego świata i koło historii zatacza kolejny cykl.
Dlatego myślę, że tym bardziej powinniśmy doceniać ten spokojny czas, który nam dano. Bo nigdy nie wiadomo, czy na światowej ruletce, piłeczka nie wskaże znowu naszego kraju/rejonu i wszystko co mamy i z czego jesteśmy dumni zostanie skradzione, zgwałcone, spalone czy zniszczone.